Necesse – alternatywa dla Terrari i RimWorld w jednym

Mikołaj Czerwiński
3 minut czytania

Gdy pierwszy raz usłyszałem o „Necesse”, pomyślałem: kolejna gra inspirowana „Terrarią” i „RimWorldem”? Przecież mamy już ich całkiem sporo. Ale im dłużej grałem, tym bardziej widziałem, że to coś więcej niż zwykła kopia. „Necesse” łączy eksplorację, walkę, budowanie i zarządzanie osadą w sposób, który uzależnia.

Gameplay, który wciąga

Podstawowa pętla rozgrywki jest bardzo dobrze zaprojektowana. Schodzę do jaskiń, zbieram zasoby i walczę z potworami. Wracam na powierzchnię, buduję osadę, przyjmuję nowych osadników. Potem znowu wyruszam na ekspedycję. W pewnym momencie okazuje się, że zamiast jednej chatki mam całe miasteczko, a moi osadnicy samodzielnie uprawiają pola, rębacz zbiera drewno, a kowal wytwarza ekwipunek.

To wszystko dzieje się w naturalny sposób, bez przesadnego mikrozarządzania. Owszem, można ustawiać strefy pracy i kontrolować osadników, ale gra nie zmusza do tego w uciążliwy sposób. Im więcej osadników, tym bardziej gra przypomina „RimWorld”. Można skupić się na zarządzaniu i planowaniu, a walka staje się mniej istotna. Ale można też pójść w stronę przygody i osobiście wyruszać na poszukiwanie skarbów i pokonywanie bossów.

Co robi dobrze?

  • Elastyczny gameplay – można skupić się na budowie osady albo eksploracji.
  • Dobre połączenie elementów survivalu, RPG i strategii.
  • Fajny system osadników – można im przypisywać zadania, ale radzą sobie też sami.
  • Multiplayer – można grać solo albo ze znajomymi na dedykowanych serwerach.
  • Brak many – magia działa inaczej niż w innych grach, nie trzeba się martwić paskiem MP.
  • Drobne udogodnienia – blokowanie przedmiotów w ekwipunku, substorage pouches, przyjazny system sortowania.

Co mogłoby być lepsze?

  • Interfejs – momentami jest nieintuicyjny.
  • Mało opcji personalizacji postaci.
  • Eksplozje mogłyby być bardziej dostępne – teraz można je tylko kupować lub znajdować.
  • Przemieszczanie się między wyspami – dość uciążliwe na początku.
  • Niektóre surowce są trudne do odróżnienia od zwykłych kamieni.
  • Brak schodzenia głębiej w jaskiniach – można się przemieszczać między poziomami, ale nie w taki płynny sposób, jakbym chciał.

Warto czy nie?

Po kilku dniach z „Necesse” jestem przekonany, że to gra z ogromnym potencjałem. Za niewielkie pieniądze dostajemy solidną mieszankę RPG, survivalu i strategii. Widać inspiracje „Terrarią” i „RimWorldem”, ale „Necesse” dodaje własne pomysły i nie czuje się jak kopia.

Gra rozwija się szybko – niedawno do zespołu dołączyli nowi deweloperzy, co daje nadzieję na jeszcze większą zawartość. W obecnym stanie to wciąż early access, ale już teraz zapewnia godziny dobrej zabawy. Nie jest idealna, ale to jedna z tych gier, gdzie drobne niedoskonałości giną w natłoku frajdy.

Podsumowując: jeśli lubisz połączenie eksploracji, budowy i zarządzania – bierz śmiało. Ja nie żałuję ani chwili spędzonej w tym pikselowym świecie.

Podziel się tym artykułem
Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *