Company of Heroes 3 – recenzja w 2025 roku

Mikołaj Czerwiński
4 minut czytania

Company of Heroes 3 to gra, która budzi mieszane uczucia, ale ostatecznie udowadnia, że warto dać jej szansę. Dla fanów serii, zwłaszcza tych, którzy wychowali się na pierwszej części, CoH3 to jak powrót do domu, ale z nowymi meblami i odświeżonym wnętrzem. Dla graczy przyzwyczajonych do CoH2, może to być początkowo szok, ale z czasem odkryją, że ta odsłona ma swój unikalny urok.

Po kilku dniach spędzonych z CoH3 czuję się… zaskoczony, ale w pozytywnym sensie. Gra wydaje się łatwiejsza do ogarnięcia niż CoH2, zwłaszcza dla kogoś, kto spędził więcej czasu z pierwszą częścią. Elementy takie jak budowanie bazy czy zarządzanie zasobami przypominają CoH1, co jest miłym akcentem dla starszych fanów. Jednak dla graczy przyzwyczajonych do CoH2, ta zmiana może wydawać się dziwna, a nawet nieco przytłaczająca.

CoH3 wprowadza wiele ulepszeń jakościowych, które sprawiają, że rozgrywka jest płynniejsza i bardziej intuicyjna. Na przykład możliwość holowania dział przeciwpancernych czy transportowania piechoty na czołgach to małe, ale znaczące zmiany, które wpływają na taktykę i tempo gry. Czas zabijania (TTK) jest krótszy niż w poprzednich częściach, co dodaje dynamiki, ale może wymagać od graczy szybszego podejmowania decyzji.

Niestety, nie wszystko jest idealne. Interfejs użytkownika jest momentami mylący. W CoH1 i CoH2 lista jednostek znajdowała się po prawej stronie ekranu, a w CoH3 została przeniesiona obok minimapy. To drobna zmiana, ale może irytować, zwłaszcza dla weteranów serii.

Kolejnym problemem jest dźwięk. W CoH1 wybuchy i strzały były głośne i wyraźne, co dodawało dramaturgii. W CoH3 dźwięki są stłumione, przez co trudno odróżnić, czy to karabin maszynowy ostrzeliwuje twoje jednostki, czy tylko zwykła piechota. To duży krok wstecz, zwłaszcza że Relic zawsze słynął z doskonałej pracy nad dźwiękiem w swoich grach.

CoH3 łączy to, co najlepsze z obu poprzednich części, dodając własne unikalne elementy. Frakcje są zróżnicowane i zbalansowane, a każda z nich oferuje wiele możliwości budowania strategii. Na przykład, w CoH2 często grało się według schematu: 3-4 jednostki piechoty, lekki pojazd, działo przeciwpancerne, a potem czołgi. W CoH3 każda rozgrywka może wyglądać inaczej – czasem cała gra toczy się wokół lekkich pojazdów, a czasem medium w ogóle nie wchodzą do gry.

Mimo kilku niedociągnięć, CoH3 to solidna gra strategiczna, która ma potencjał, by stać się najlepszą częścią serii. Dla fanów CoH1 to powrót do korzeni z nowoczesnymi ulepszeniami. Dla graczy CoH2 to świeże spojrzenie na serię, które może wymagać czasu na przystosowanie, ale ostatecznie wynagradza.

Jeśli wahasz się, czy dać szansę CoH3, moja rada jest prosta: spróbuj. Gra oferuje mnóstwo taktycznych możliwości, a różnorodność frakcji i strategii sprawia, że każda rozgrywka jest inna. To nie jest doskonała gra, ale z pewnością jest warta Twojego czasu.

Company of Heroes 3 to gra, która łączy przeszłość z przyszłością. Ma swoje wady, ale oferuje tak wiele nowych możliwości, że trudno jej nie polecić. Jeśli jesteś fanem strategii czasu rzeczywistego, to pozycja obowiązkowa. A jeśli jesteś weteranem serii, to po prostu musisz zobaczyć, jak Relic odświeżył swoją flagową markę.

Podziel się tym artykułem
Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *