11 bit studios pokazuje dwie nowe gry: horror Trainwatch z datą premiery i roguelike Volatiles

Warszawskie 11 bit studios, które znamy z This War of Mine, Frostpunka i The Alters, 8 października jednego dnia odsłoniło dwie gry ze swojego wydawniczego katalogu. Pierwsza to Trainwatch, psychologiczny horror z elementami zarządzania czasem, który dostał właśnie datę premiery. Druga to Volatiles, dynamiczny roguelike, w którym pole bitwy budujesz sam, kafelek po kafelku. Gatunkowo dzieli je sporo, ale łączy mroczny, psychologiczny klimat.
Trainwatch – miesiąc na przejeździe kolejowym
Za Trainwatch odpowiada Rem Michalski, czyli jednoosobowe studio Harvester Games. To autor kultowego The Cat Lady, a także Downfall, Lorelai i Burnhouse Lane – gier znanych z niepokojącego surrealizmu i tematów takich jak żałoba, depresja czy uzależnienie.
Tym razem wcielamy się w Troya, nowego drożnika na opuszczonym przejeździe kolejowym pośrodku niczego. Kontrakt jest prosty: wytrzymać miesiąc w nastawni, zachować trzeźwość i ostatni raz spróbować odzyskać zaufanie żony, Agathy. Haczyk polega na tym, że z każdym dniem robi się coraz dziwniej, a mgła wokół wieży zdaje się przyciągać bohatera.

Rozgrywka opiera się na codziennej rutynie. Trzeba sprawdzać rozkład jazdy, zamykać rogatki, przepuszczać pociąg i znów je podnosić. Do tego dochodzi dbanie o Troya: jedzenie, sen, higiena (łącznie z myciem rąk po wizycie w toalecie, żeby nie złapać choroby) i codzienny telefon do żony. Każde pominięte połączenie przybliża go do powrotu do nałogu. Z czasem odblokowujemy nowe umiejętności, a według opisu na Steamie da się też pójść na ryby czy zaparzyć kawę.
Poza wieżą czekają dziwni sąsiedzi, zamknięte miejsca, stare ścieżki i okultystyczne sekrety. Doba jednak się nie rozciągnie – nie da się sprawdzić każdego tropu ani dotrzymać każdej obietnicy, więc trzeba wybierać, co jest naprawdę ważne.

Michalski przyznaje, że to jego najbardziej nastawiona na mechaniki gra, ale psychologiczny horror wciąż jest w niej najważniejszy. Jak mówi, chodzi o subtelniejszy rodzaj grozy niż przemoc i jump scare’y: niepokój, klaustrofobiczne miejsce akcji i wewnętrzne, ludzkie traumy.
Trainwatch zadebiutuje 10 marca 2027 roku na PC (Steam). Według Steama gra będzie miała polską wersję językową z napisami – pełny dubbing przewidziano tylko po angielsku.
Volatiles – roguelike, w którym budujesz własną arenę
Drugą nowością jest Volatiles, debiut nowego studia Team Instant Defeat. To niewielki zespół, który od początku pracuje całkowicie zdalnie, a jego członkowie poznali się przypadkiem w internecie. Ich pierwszą grą był – jak sami piszą – postapokaliptyczny bullet hell połączony z arkanoidem, roguelikiem i cymbergajem.
Volatiles to szybki roguelike akcji z widokiem z góry. Każde podejście zaczyna się od jednego kafelka. Walcząc z hordami obcych, zdobywasz doświadczenie, awansujesz i dokładasz kolejne elementy mapy. Nowe kafelki to nowe możliwości: bronie, ulepszenia, leczenie, narzędzia, obrona i ryzykowne synergie z sąsiednimi polami. To od ciebie zależy, czy zbudujesz otwartą przestrzeń do uników, czy wąskie korytarze, w których hordy wejdą sobie w drogę.


Fabuła jest równie niepokojąca. Budzisz się w tajnym laboratorium i nie pamiętasz, jak się tam znalazłeś. Wszyscy nazywają to terapią, ale coś ukrytego w twoim umyśle podsuwa ci wizje bitew, które nie powinny istnieć – i uczy się, jak przejąć kontrolę. Porażka nie oznacza tu końca: po przegranym podejściu bohater budzi się w zbiorniku z lodowatą wodą, z nową wiedzą i możliwością odblokowania umiejętności przed kolejną próbą.

Volatiles nie ma jeszcze daty premiery. Gra trafi na PC, a na Steamie można już dodać ją do listy życzeń. Ona również będzie dostępna po polsku (interfejs i napisy).
Gdzie śledzić obie gry?
Trainwatch i Volatiles to kolejne dowody na to, że 11 bit studios jako wydawca stawia na nietypowe, wyraziste projekty, podobnie jak wcześniej przy Indice, Moonlighterze 2 czy The Thaumaturge. Obie gry możecie dodać do listy życzeń na Steamie: Trainwatch na Steamie oraz Volatiles na Steamie.


