Streamer Life Simulator 2: Recenzja

Albert Wójcik
3 minut czytania

Streamer Life Simulator 2 to sequel do wydanej jedynki w 2020 roku, która okazała się całkiem sporym sukcesem. Dwójka właśnie wyszła w Early Access na Steamie i jest ciekawie, ale jest sporo niedoróbek.

Najmniej zabawna część? Streaming

Paradoksalnie, najsłabszym elementem gry o streamowaniu jest samo streamowanie. Spodziewałem się dynamicznych interakcji z widzami, kreatywnych wyborów contentu i emocji związanych z budowaniem kariery. Zamiast tego dostałem mechaniczną pętlę klikania w minigry i usuwania negatywnych komentarzy.

Eksperymentowanie z różnymi gatunkami streamów? Niepotrzebne. Okazuje się, że spamowanie jednego rodzaju contentu działa równie dobrze. Mechaniki związane z toksycznością czatu czy darowiznami dodają trochę realizmu, ale brakuje głębi. To jakby gra chciała być symulatorem kariery, ale zapomniała dodać emocji.

Gdzie gra naprawdę daje radę

Największą niespodzianką jest to, że Streamer Life Simulator 2 staje się naprawdę zabawny, gdy… przestajesz streamować. Świat gry oferuje mnóstwo dziwacznych, ale przyjemnych aktywności.

  • Jazda rowerem górskim– Fizyka jest tak dziwaczna, że każda przejażdżka kończy się śmiechem. Raz wjechałem w drzewo i wylądowałem na dachu budynku. Bez obrażeń, oczywiście.
  • Dostarczanie jedzenia– To była moja ulubiona czynność! Zarabiałem więcej, dostarczając pizzę, niż streamując.
  • Eksploracja-: Wspiąłem się na latarnię morską i skoczyłem z niej. Żadnych konsekwencji, tylko czysta wolność.
  • Łapanie zwierząt– Mini-gra w stylu Pokémonów to miłe urozmaicenie.

Błędy, niedoróbki i frustracje

Gra ma sporo problemów typowych dla early access. Fizyka jazdy samochodem jest bardziej irytująca niż zabawna, a interfejs użytkownika potrafi przyprawić o ból głowy. Muszę klikać każdą darowiznę osobno? Naprawdę?

  • Zdrowie bez konsekwencji Możesz zachorować, ale to nic nie zmienia. Wizyty w klinice to tylko strata czasu.
  • Problemy z wydajnością Im dalej w grę, tym więcej spadków klatek i błędów.
  • Puste światło Mapa jest mała, a zadania powtarzalne. Wszystkie dostawy jedzenia prowadziły mnie do tego samego domu.

Czy polecam Streamer Life Simulator 2? Jeśli szukasz głębokiego symulatora kariery streamera, raczej nie. Ale jeśli chcesz się pośmiać z absurdalnych sytuacji i cieszyć się dziwaczną wolnością, to może być dobra zabawa.

Gra ma potencjał, ale potrzebuje czasu i poprawek. Na razie to chaos, który bawi, ale też irytuje. Wrócę do niej za kilka miesięcy, jeśli developerzy wprowadzą zmiany.

Podziel się tym artykułem
Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *