Grając w Astral Blade przez ostatnich kilka dni, wciągnąłem się w jego atmosferę. To platformówka akcji z dopracowaną grafiką pixel art, której styl urzeka mrocznym, sci-fi klimatem. Od razu czuć, że ten tytuł ma w sobie coś wyjątkowego – od samego początku nie mogłem się oderwać, nawet pomimo kilku drobnych wad. Gra łączy w sobie widowiskową walkę, przemyślane poziomy i wymagające starcia z bossami, co przyciąga zarówno początkujących, jak i doświadczonych graczy.
Pierwsze wrażenia: grafika i klimat

Pierwsze, co mnie uderzyło, to przepiękna oprawa graficzna. Każdy poziom w grze jest dopracowany w najmniejszych detalach, a paleta kolorów i animacje idealnie oddają mroczny, nieco melancholijny klimat. Świat Astral Blade pełen jest wyjątkowych scenerii – od ciemnych lasów po tajemnicze jaskinie, które mają swoje życie. Te detale sprawiają, że z łatwością można wsiąknąć w ten pixelowy świat, wciągając się w fabułę i eksplorację.
System walki i wyzwania
Mechanika walki to coś, co od razu mnie zachwyciło. W grze mamy dostęp do trzech różnych broni, każda z własnym zestawem kombinacji ciosów. Mimo że najbardziej przypadł mi do gustu szybki miecz, to z czasem odkryłem także potęgę ciężkiej kosy i rzucanych gwiazdek, które świetnie sprawdzają się na dystans. Walka jest dynamiczna, a różnorodność ciosów sprawia, że nawet proste starcia z przeciwnikami są satysfakcjonujące. Do tego każdy boss ma swój unikalny zestaw ruchów, co wymaga czujności i zapamiętywania wzorców – to wyzwanie, które zdecydowanie przypadło mi do gustu.

Choć Astral Blade reklamowana była głównie jako gra akcji, byłem pozytywnie zaskoczony, gdy okazało się, że zawiera całkiem wymagające sekcje platformowe. Niektóre fragmenty były naprawdę trudne i wymagały kombinacji różnych umiejętności, które zyskuje się w trakcie rozgrywki. Doceniam, że gra stawia przed nami opcjonalne wyzwania, a za ich pokonanie zawsze czeka nagroda – często w postaci nowego sprzętu lub ulepszeń, które faktycznie wpływają na gameplay.
Zbieractwo i rozwój postaci
Mapa w Astral Blade jest pełna znajdziek, które poprawiają statystyki postaci, takie jak zdrowie, siła ataku czy możliwość noszenia większej liczby eliksirów. Mamy tu aether jako walutę, którą można wydawać na ulepszenia umiejętności i broni, a także inne znajdźki, jak owoce zwiększające życie czy akcesoria dodające efekty specjalne. Dzięki temu rozwój postaci jest przyjemny, ale niestety dosyć prosty – brak bardziej zaawansowanych opcji personalizacji sprawia, że od pewnego momentu ulepszenia są dość przewidywalne.
Starcia z bossami

Bossowie to prawdziwa perełka Astral Blade. Każde starcie to wyzwanie, w którym nie ma miejsca na błędy. Często mają oni dwa etapy walki, a każdy z nich wymaga innego podejścia. Pojedynki są trudne, ale uczciwe – jeśli przegrywasz, to wiesz, że można było lepiej rozegrać sytuację. Niestety, wstępne sekwencje do walk z bossami czasem są pozbawione dźwięku, co trochę odbiera intensywności tym momentom.
Wady, które trochę przeszkadzają
Choć gra ma wiele zalet, to nie jest wolna od wad. Przede wszystkim dialogi są czasem przetłumaczone dość niezręcznie, a ich automatyczne przewijanie może być frustrujące. Dodatkowo, napotkałem drobne problemy z wydajnością w niektórych późniejszych poziomach, gdzie pojawiały się spadki klatek – to może irytować, zwłaszcza gdy nie ma ku temu wyraźnego powodu. Często też spotykałem tych samych przeciwników, co po jakimś czasie może się znudzić.
Podsumowanie i moje odczucia
Astral Blade to gra, którą z przyjemnością mogę polecić fanom platformówek akcji i metroidvanii. Jest w niej dużo do odkrycia, a każda walka i zbieractwo mają sens. Choć brakuje bardziej złożonego rozwoju postaci, a pewne techniczne problemy mogą irytować, to całość robi naprawdę solidne wrażenie. Czy poleciłbym tę grę? Zdecydowanie tak, zwłaszcza jeśli cenisz intensywne starcia i piękną oprawę graficzną.