Zaczynając swoją przygodę z grą Uncle Chop’s Rocket Shop, nie spodziewałem się, że tak bardzo wciągnie mnie ta dziwna mieszanka symulatora naprawy statków kosmicznych i roguelike’a. Zwykle omijam tego typu tytuły szerokim łukiem, ale coś w tej grze jest, co sprawia, że po każdej śmierci (a będzie ich sporo) nie mogę się powstrzymać przed rozpoczęciem nowej rundy. Oczywiście, nie jest to gra dla każdego, ale jeśli masz ochotę na coś zaskakującego i pełnego czarnego humoru, to Uncle Chop’s z pewnością Cię zaskoczy.

Gra oferuje dwa tryby: Frantic Fixing i Focused Fixing. W pierwszym trybie jesteś pod ogromnym stresem, bo masz ograniczony czas na naprawienie statku. Jest to naprawdę wymagające, zwłaszcza jeśli chcesz wykonać zadanie „na ostatnią chwilę” i zaczynasz brakować czasu. Jednak dla mnie osobiście lepszym wyborem okazał się tryb Focused, który daje więcej czasu na spokojne naprawy, ale wiąże się z większymi wyzwaniami w postaci bardziej skomplikowanych zadań.
Będąc już kilka dni w grze, mogę powiedzieć, że Uncle Chop’s Rocket Shop to doświadczenie, które na pewno zostaje w głowie. Choć początkowo nie miałem pojęcia, jak naprawiać te wszystkie statki kosmiczne, z czasem, gdy zdobywałem doświadczenie, zaczęło mi to wychodzić coraz lepiej. Proces naprawiania jest dość satysfakcjonujący, zwłaszcza gdy zaczynasz identyfikować usterki, które wcześniej były dla Ciebie zupełnie nieznane. Choć sama naprawa wymaga logicznego myślenia, to jednak na każdym kroku musisz być przygotowany na nieoczekiwane sytuacje — klienci mogą cię zaskoczyć nie tylko wymaganiami, ale także swoimi dziwnymi zachowaniami.

A jeśli chodzi o humor — Uncle Chop’s jest przepełniony absurdalnym stylem, który przypomina mi mieszankę Adventure Time i Rick and Morty. Gra jest pełna czarnego humoru i dziwnych postaci, które na pewno poprawią Ci nastrój, nawet jeśli coś pójdzie nie tak i skończysz dzień martwy. Swojego szefa, holograficznego świniaka o imieniu Uncle Chop, nie polubiłem od samego początku — jego nieustanne żądania i zabieranie moich zarobków sprawiają, że czasem ma się ochotę po prostu wyłączyć grę. Ale to część zabawy!
Na pewno dużym plusem jest różnorodność zadań. Od naprawy zbiorników paliwa po rozwiązywanie problemów z AI, gra nie pozwala na nudę. W miarę postępów, napotkasz coraz bardziej złożone problemy, a rozwiązywanie ich to nie tylko nauka, ale także zabawa. Musisz umiejętnie korzystać z podręcznika (Grimoire), który zawiera wszystkie niezbędne informacje, ale pamiętaj, że czytanie go w trakcie biegu po statku nie jest najlepszym pomysłem.

Nie mogę również nie wspomnieć o pięknym designie świata gry. Artystycznie Uncle Chop’s Rocket Shop prezentuje się naprawdę urokliwie, a sam proces naprawy statków kosmicznych jest niezwykle satysfakcjonujący. Naprawianie rzeczy w tej grze daje poczucie spełnienia, co jest rzadkością w grach tego typu.
Podsumowując, mimo że Uncle Chop’s Rocket Shop to gra, która wymaga cierpliwości, jest pełna humoru i satysfakcjonujących wyzwań, które sprawiają, że wracasz do niej raz za razem. Jest to tytuł, który z pewnością mogę polecić fanom nietypowych symulatorów, choć trzeba przygotować się na trudne momenty, w których śmierć nie jest końcem, a jedynie początkiem kolejnej przygody.