Used Cars Simulator – recenzja gry

Mikołaj Czerwiński
2 minut czytania

Jako wielki fan symulatorów – od rolniczych po truckowe – wsiadłem w Used Cars Simulator z mieszanką nadziei i sceptycyzmu. Czy ta gra może konkurować z gigantami jak Car Mechanic Simulator albo My Summer Car? Po kilku dniach gry mogę powiedzieć: tak, ale….

To tytuł, który ma ogromny potencjał, ale wciąż brakuje mu kilku przełożeń, by stać się hitem. Już teraz jest jednak świetną zabawą dla fanów motoryzacji, majsterkowania i nieco brudnych interesów.

Pierwsze wrażenia: Kup, napraw, sprzedaj (lub ukradnij)

Główna pętla rozgrywki jest prosta i satysfakcjonująca:

  • Kupujesz tanie graty (albo kradniesz, jeśli masz ochotę na ryzyko).
  • Naprawiasz je – od wymiany drzwi po tuning silnika.
  • Sprzedajesz z zyskiem i rozbudowujesz swój warsztat.

To działa znakomicie, choć brakuje kilku rzeczy, które mogłyby podnieść poziom immersji.

Co działa świetnie?

✅ Flipping samochodów – Nic nie przebije uczucia, gdy kupisz rozpadającego się golfa za grosze, wstawisz nowy zderzak i sprzedasz z 300% zyskiem.

✅ Fizyka i swoboda – Samochody zachowują się realistycznie, a otwarty świat zachęca do eksploracji.

✅ Nielegalne akcje – Ucieczki przed policją i kradzieże aut dodają adrenaliny, choć system pościgów wymaga dopracowania.

✅ System gospodarczy – Zarabianie pieniędzy i rozbudowa warsztatu to czysta przyjemność.

Co wymaga poprawy?

❌ Za mało samochodów – Mimo zapowiedzi deweloperów, obecny wybór jest zbyt skromny. Gdzie moje klasyki i elektryki?

❌ Brak multiplayeru – Gra byłaby 10 razy lepsza, gdybym mógł handlować i ścigać się ze znajomymi.

❌ Policja zbyt agresywna – Brak opcji schowania się (np. w garażu) sprawia, że ucieczki są frustrujące.

❌ Za krótka fabuła – Misje są fajne, ale kończą się zbyt szybko. Więcej przestępczych wątków, proszę!

❌ Paliwo? Jakie paliwo? – Nigdy nie musiałem tankować. To trochę psuje realizm.

Porównanie z innymi symulatorami

  • Car Mechanic Simulator – Ma więcej detali w naprawach, ale brakuje mu otwartego świata.
  • My Summer Car – Bardziej hardkorowy, ale też mniej przystępny.
  • Used Cars Simulator trafia w złoty środek – nie jest zbyt skomplikowany, ale daje mnóstwo swobody.

Czy warto kupić?

Tak, jeśli:

  • Lubisz symulatory z otwartym światem.
  • Chcesz prostszego, ale satysfakcjonującego podejścia do naprawy aut.
  • Nie boisz się wczesnego dostępu i czekania na aktualizacje.

Poczekaj, jeśli:

  • Chcesz pełną wersję bez niedoróbek.
  • Potrzebujesz trybu multiplayer albo większej różnorodności aut.
Podziel się tym artykułem
Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *